rady na start

10-dniowy Program Przygotowawczy. Krok 1 – woda

22 sierpnia 2012

Czy zdarzało wam się wprowadzać wielkie zmiany „od poniedziałku”? „Od 1 stycznia”? „Od urodzin”?…  A jak długo udawało wam się wytrwać w postanowieniu?

Do zmiany nawyków żywieniowych trzeba się odpowiednio przygotować. Przemyśleć parę rzeczy, przyjrzeć się temu, co i kiedy się je (i pije), powoli wprowadzać nowe przyzwyczajenia… To nie jednorazowa akcja „od dziś wszystko będzie inaczej”, lecz proces, który wymaga czasu.

Dlatego do końca sierpnia – wielkie przygotowania! Zapraszam do udziału w 10-dniowym Programie Przygotowawczym.
Krok po kroku będziemy zbliżać się do celu!

Proszę wszystkich o założenie specjalnego Zeszytu Popisowych Zmian, w którym będziecie zapisywać rzeczy, o które was poproszę.

Pierwsze zadanie wydaje się proste, ale z realizacją bywa różnie… Jeśli jeszcze tego nie robicie, od dziś przez 10 dni pijcie codziennie 2 litry czystej wody – niegazowanej, średnio zmineralizowanej. Polecam przygotowanie od razu większej ilości – np. w dzbanku, z dodatkiem cytryny. Małą butelkę włóżcie również do torebki lub torby treningowej.Wodę miejcie zawsze w zasięgu ręki, niech jej picie stanie się waszym dobrym nawykiem.

Mam też dla was specjalne zadanie: spróbujcie do końca sierpnia wybierać wodę zamiast napojów gazowanych, słodzonych… Z pewnością ugasicie pragnienie, a przy tym nie dostarczycie sobie zbędnych kalorii.

Zeszyt Popisowych Zmian

1. Zapisz każdą wypitą szklankę wody – obok zanotuj godzinę. Pod koniec dnia upewnij się, że wypiłeś 2 litry. Notatki prowadź przez 10 dni, bo ostatniego dnia te informacje będą nam potrzebne.

2. Sprawdź w tabelach-kalorii.pl kaloryczność swoich ulubionych napojów i zapisz, ile w sumie mają kalorii (na porcję, np. butelkę, nie na 100 ml!). Spróbuj odtworzyć, ile ich wypiłeś w minionym tygodniu i wpisz sumę.

Napiszcie w komentarzach jak idzie 🙂

  1. Herbata i kawa, zamiast nawadniać organizm, odwadniają go, bo pobudzają nerki do zwiększonej pracy, czyli wydalania płynów, a wraz z nimi – minerałów. Natomiast zwykła, mineralna (nie źródlana!) woda dostacza organizmowi wapń i magnez, a także wypłukuje toksyny.

    Oczywiście – nic nie stoi na przeszkodzie, żeby nadal pić poranną kawę (sama nie wyobrażam sobie, że musiałabym z niej zrezygnować), ale nie wliczajmy takiego napoju do codziennej "wodnej" puli.

  2. z piciem wody nie mam problemu, odkąd poszłam do dietetyczki (rok temu) pijam ok. 3 litrów wody dzien, to już nawyk i fajnie jest go sobie wypracować na przyszłość (nie tylko podczas odchudzania).

    P.s. dzięki – zainspirowałaś mnie do wpisu o wodzie podczas odchudzania na moim blogu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *